Jeśli staram się przypomieć sobie, od kiedy zaczęłam swoją przygodę z szyciem i robótkami ręcznymi, nie jestem w stanie powiedzieć kiedy to się zaczęło. Inspiracją była moja babcia, mieszkanka malutkiej wsi w okolicy nadburzańskej. Babcia, mimo wykonywania ciężkiej pracy w polu, czy przy hodowli zwierząt, zawsze dbała o wygląd. Nigdy nie zabrakło jej sił, by zadbać o estetykę domu. Udekorować stół serwetami i bukietem kwiatów.
Zdjęcie mojej babci:

Lato na wsi upływało na pracach polowych, natomiast gdy następowała zima i wysokie opady śniegu odcinały wieś "od świata", długie zimowe wieczory zarezerowane były dla rękodzieła. Pamiętam, jak uczyłam się z babcią przygotowywać wełnę, prząść cienkie wełniane włóczki na kołowrotku, z któych potem, babcia robiła na drutach swetry i ciepłe skarpetki dla całej rodziny. Babcia uczyła mnie robić na szydełku łańcuszek, a potem wtajemniczała mnie w robienie słupków, z których powstawały koronkowe serwetki. Kałdąc się spać, patrzyłam na ścianę ozdobioną ręcznie haftowanymi makatkami i towrzyłam historie dotyczące występujących na nich postaci. Moim pierwszym dziecięcym marzeniem, było dorośnięcie do możliwości szycia na masywnej maszynie Singera, napędzanej siłą nóg. Czułam się wspaniale, gdy mogłam sama wykonać pierwszy maszynowy ścieg. Myślę, mogłam mieć wtedy może 5-6 lat i to były szczęśliwe momenty mojego dzieciństwa.
Potem przyszły lata intensywnej nauki i dezaprobaty rodziców, gdy starałam się znaleźć czas na prace ręczne. Zawsze słyszałam, że najważniejsza jest nauka, a szycie jest tylko niepotrzebną stratą czasu. Niestety uwierzyłam w ten przekaz i na wiele lat porzuciłam moją ukochaną pasję.
Dopiero kilka lat temu, gdy osiągnęłam, życiową niezależność i względną stabilizację, postanowiłam powrócić do moich pasji i niezrealizowanych marzeń. Mogłam pozwolić sobie na kupienie niezbędnych sprzętów, czy materiałów. Zaczęłam przypominać sobie swoje umiejętności, a także uczyć się szycia ze starych podręczników. Inspiracją są dla mnie wizyty w muzeach, gdzie mogę podziwiać misterne prace pasjonatek szycia z dawnych lat. Przedmioty które zaczęłam tworzyć, stawały się często prezentami dla przyjaciół, a resztę chowałam przed światem do szuflady.
Dopiero teraz, znalazłam odwagę, by pokazać swoje prace i pomysły szerszemu gronu odbiorców. Jest to dla mnie dość stresujące, bo nie dopuszczałam do siebie myśli, że moje prace są warte uwagi. Każda z moich prac jest moim autorskim pomysłem w który wkładam całą moją pasję do tworzenia pięknych rzeczy i dzielenia się wszelkimi pozytwnymi emocjami.
Z ogromną przyjemnością i zaskoczeniem przyjmuję pozytywne opinie klientek. Mam nadzieję, że moje prace upiększą życie wielu osób, które podobnie jak ja, cenią unikalne rękodzieło.

Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis.
Dodaj komentarz